kwiecień 2008


Wspólna kolekcja H&M i Madonny wywołała duże zamieszanie na rynku.

H&M, międzynarodowy gigant w sprzedaży ubrań i jego szefowa działu projektów, Margareta van den Bosch, połączyli siły z Madonną, aby wspólnie stworzyć kolekcję ubrań i akcesoriów. Jej premiera ma nastąpić w marcu 2007 w sklepach sieci z kolekcją damską na całym świecie.

Kolekcja mody „M by Madonna” będzie odzwierciedlać ponadczasowy, unikalny i niezmiennie olśniewający styl artystki. Madonna, ikona współczesnej kultury, której wpływ na ludzi na całym świecie nie ma sobie równych, pracowała ramię w ramię z główną projektantką H&M, Margaretą van den Bosch. Razem stworzyły nową kolekcję ubrań i dodatków, która będzie nowoczesną i osobistą interpretacją elementów własnej garderoby artystki.
- Madonna posiada imponujące wyczucie trendów i mody. Mając niezwykłą świadomość stylu, z pasją i zaangażowaniem traktowała najmniejszy nawet szczegół każdego projektu. Bez wątpienia, jej wpływ jest bardzo widoczny w kolekcji „M by Madonna” - stwierdza Margareta van den Bosch, wspominając współpracę.
- Nigdy nie ukrywałam swojej namiętności do mody. Praca z Margaretą i H&M była dla mnie ekscytującym, nowym wyzwaniem twórczym. Jestem bardzo zadowolona z wyników i już nie mogę się doczekać, kiedy będę nosić stroje z kolekcji „M by Madonna” razem z całą resztą świata – konkluduje piosenkarka.

Madonna, wielokrotna zdobywczyni nagrody Grammy, wizjonerka videoklipu, autorka książek dla dzieci, aktywistka praw człowieka i fenomen kultury, właśnie ukończyła jedną z najbardziej udanych tras koncertowych w kobiecej historii muzyki. Jej najnowszy album „Confessions On A Dance Floor” zadebiutował na pierwszym miejscu list przebojów w 29 krajach.

H&M został założony w Szwecji w 1947 roku. Obecnie posiada ponad 1300 sklepów w 24 krajach i jest synonimem modnej odzieży o wysokiej jakości i w przystępnych cenach. Kolekcje firmy są
opracowywane przez jej własny zespół projektantów.

Duet znanych projektantów Paprocki & Brzozowski przekonuje – na stronach serwisu Kobieta Wirtualnej Polski – że jesień to doskonała pora na zmianę stylu i uważne przyjrzenie się swojej szafie.

„Od początku istnienia serwisu staramy się zapewnić naszym użytkowniczkom dostęp do wysokiej klasy specjalistów. Do grona współpracujących z nami ekspertów dołączyli właśnie uznani polscy projektanci, Marcin Paprocki i Mariusz Brzozowski – opowiada Estera Gabczenko, Koordynator Serwisu Kobieta w Wirtualnej Polsce – Co tydzień przybliżać będą internautkom najnowsze trendy w modzie, opowiadać, na przykładach znanych postaci, o wzorach i antywzorach stylizacji. Każda z pań, która chce być z modą za pan brat, na pewno skorzysta z „sezonowych” podpowiedzi designerów. Już wiadomo, że tej jesieni i zimy królowały będą: prostota, dzianiny, warstwowość i buty na bardzo grubych obcasach.”

Ikoną stylu – do naśladowania – jest, według projektantów, Scarlett Johansson. To o niej, jako mistrzyni dobrego smaku, w jednym z pierwszych felietonów pisze Mariusz Brzozowski. Zdecydowanym antywzorem, skonfrontowanym z młodą aktorką, została dziedziczka fortuny Hiltonów, Paris Hilton. O ile wszystkie kobiety czerpać mogą z klasy bohaterki „Między słowami”, o tyle odżegnywać się powinny – zdaniem artysty – od „tandetnych, naiwnych kombinacji” z różem w roli głównej.

Panie, które przygotowują się właśnie do sezonu jesień/zima, zyskają wiele cennych wskazówek po przeczytaniu artykułu „Szaro wszędzie, co to będzie”. Kolekcja Paprocki i Brzozowski hołdują zasadzie, że nosić powinniśmy przede wszystkim to, w czym dobrze się czujemy i… w czym dobrze wyglądamy. By dodać sobie szyku i nie przekroczyć granic dobrego smaku, kobiety powinny stawiać na modną szarość i odnowić przyjaźnie z dzianinami. Warto zainwestować w puszyste golfy oraz tweedowe żakiety. Do łask wracają modne wszelkie nakrycia głowy. Autorzy przywołują w artykułach uznane marki: Givenchy, Stella McCartney, Valentino, Lanvin, Kenzo, Cavalli, Viktor&Rolf.

Brytyjski magazyn Vogue o kolekcji Moschino napisał, że najtrafniejszym skojarzeniem z marką są pretty girls and happy times. Urocze dziewczyny i szczęśliwe momenty idealnie pasują również do opisu kolekcji Paprocki&Brzozowski for Reserved, o której autorzy mówią, że powstała z inspiracji kobietą w stanie zakochania.
Skojarzeń z domem mody Moschino jest tu zresztą więcej, ale w żadnym razie nie można doszukać się naiwnego naśladownictwa. Polski duet nigdy zresztą ślepo nie podążał za panującymi sezonowymi trendami i konsekwentnie wyznawał wypracowaną przez lata własną estetykę i styl. Za jeden z największych sukcesów współpracy projektantów z firmą Reserved uważam oddanie owej estetyki w przeznaczonej na masową sprzedaż kolekcji.

Dla “biuściastych” moda bywa okrutna. Cienkie ramiączka, zbyt małe miseczki sukienek, amerykańskie dekolty, odkryte plecy czy zwykłe koszulowe bluzki na guziki: to wszystko może stanowić problem. Tak jakby świat mody zapomniał o tym, jak różnorodne mogą być kobiece figury. Modelki służą do prezentacji ubrań, które potem będą kupować “zwykłe kobiety”.Dla “biuściastych” moda bywa okrutna. Cienkie ramiączka, zbyt małe miseczki sukienek, amerykańskie dekolty, odkryte plecy czy zwykłe koszulowe bluzki na guziki: to wszystko może stanowić problem. Tak jakby świat mody zapomniał o tym, jak różnorodne mogą być kobiece figury. Modelki służą do prezentacji ubrań, które potem będą kupować “zwykłe kobiety”.

Modnie i etycznie

Dzisiaj polskie szafiarki w piękny sposób wprowadzają do mody wymiar etyczny wspierając akcję profilaktyki raka piersi a równocześnie rehabilitując kolor różowy we wszelkich jego odcieniach, więc chyba jest to też dobry moment, żeby przypomnieć sobie, że wymiar etyczny jest w modzie obecny zawsze. Niedawno Harel w swoim tekście dla groszków rozpoczęła wątek Slow Fashion, ośmielam się go dzisiaj kontynuować, bo uważam, że w Slow Fashion nie tylko o leczenie się z zakupoholizmu chodzi. Krótko mówiąc: chodzi o odpowiedzialność nie tylko względem siebie, ale i względem innych.
Na stronie realizowanego przez PAH projektu “Modnie i etycznie” (www.modnieietycznie.pl) można znaleźć tłumaczenie (autorstwa Marty Miżanowskiej) ciekawego tekstu Kate Fletcher, który ukazał się w The Ecologist w czerwcu 2007 r. Stanowi on moim zdaniem dobre wprowadzenie w ten filozoficzny, etyczno-polityczny wymiar Slow Fashion, a przy okazji też fast fashion (której jakoś nikt nie chce pisać z dużej litery;).
Czytamy w nim: “Tzw. „Szybka moda” („fast fashion”) nie dotyczy w zasadzie prędkości – chodzi tu o sprzedaż większej ilości dóbr i zarabianie większej ilości pieniędzy. Przyspieszenie w produkcji i konsumpcji nie obywa się bez wysokich kosztów. Krótki czas wytwarzania tanich ubrań jest możliwy tylko dzięki eksploatacji siły roboczej oraz środowiska naturalnego. (…) „Slow fashion” oznacza projektowanie, kupowanie i życie w sposób odpowiedzialny. „Slow fashion” nie opiera się na szybkości, ale na jakości (choć ma oczywiście kilka komponentów opartych na czasie). Nie jest to po prostu przeciwieństwo „fast fashion”, lecz inne podejście, według którego projektanci, detaliści i konsumenci są bardziej ostrożni i zwracają uwagę na wpływ produkcji i konsumpcji produktu na pracowników, społeczeństwa, ekosystem. (…) Działając na rzecz spowolnienia konsumpcji w zakresie przemysłu odzieżowego budujemy nową wizję dla mody, która łączy się ze świadomością i odpowiedzialnością.(…) “Fast fashion” uniemożliwia jakąkolwiek równowagę. Właściwie nie ma ona związku z rzeczywistością – zakupy realizowane w tym systemie nie zwracają uwagi na niskie wynagrodzenia pracowników/pracownic fabryk odzieżowych, gdzie stosowane są takie metody obniżania kosztów produkcji, jak wymuszanie nadgodzin i lekceważenie problemu zmian klimatu i ochrony środowiska naturalnego.”

http://persikka.blox.pl/html/